Luksusowe wakacje dla par
2009-02-17 08:27:53
Muszę przyznać, że to co mnie zadziwia najbardziej to niesłychana kreatywność speców od marketingu. No bo jak inaczej nazwać to, że potrafią wymyślać ciągle coś nowego? Ostatnio na przykład wymyślili luksusowe wycieczki dla par. Zastanawiam się czy w konsekwencji pojawią się też kiedyś w ofercie biur podróży luksusowe wakacje z zakupami dla mam z córkami, ekskluzywne wyprawy ze sportami ekstremalnymi dla ojców i synów, coś dla dziadków i babć z wnuczkami, a może nawet luksusowe wakacje dla właścicieli ze swoimi włochatymi pupilami, czyli pasami, kotami, świankami morskimi i resztą menażerii. Te ostatnie sprzyjały by nie tylko zawiązaniu nowych znajomości wśród pań i panów ale także zwierzęcych przyjaźni. Jak miło! Blady starch pada na mnie kiedy pomyślę, że można pójść w stronę absurdu (w przypadku marketingowców przyjełabym to bez zdziwienia) i organizować luksusowe wakacje tematycznie; ekskluzywne w najtrafniejszym tego słowa znaczeniu, np. tylko dla blondynek, dla fanów Depeche Mode, dla łysych, posiadaczy IQ wyższego niż 150 itp. O zgrozo! Już oczyma duszy mojej widzę zacne grupy wybierajce się na ekskluzywne wyprawy: posiadacze kotów ujeżdżający dżipami Saharę, właściciele psów wspinający się na wysokie turnie w Republice Południowej Afryki. Może nieco się zagalopowałam, ktoś powie, że przesadzam, ale nijak nie potrafie zobaczyć sensu, jaki mogłyby mieć luksusowe wycieczki dla par. Dlaczego pary miałyby oddzielać się od nie-par, czy aby nie zarazić się samotnością? Może luksusowe wycieczki dla par maj jakiś inny głębszy sens? Jeżdżąc na wycieczki dla specyficznej grupy osób, nieważne czy par, singli, czy rudych będziemy każdy w swoim gronie, podobny do innych pod co najmniej jednym, ważnym względem. A przecież to na różnorodności polega urok ludzkości! Różnorodność uczy nas tolerancji i empatii; pozwala spojrzeć na siebie z dystansem; powinniśmy głosić inkluzywność a nie ekskluzywność! Mieszać się, poznawać, dziwić nawzajem, a nawet spierać, tylko nie starać się być takimi samymi. Przecież kiedy wybieramy się na ekskluzywne wyprawy do dalekich miejsc to przecież szukamy właśnie inności - kultury, obyczajów, charakteru, architektury, krajobrazu. To jest właśnie przygoda.
Pozostaw swój komentarz